Podmiana noworodków w szpitalu - badania DNA ujawniły prawdę
Ustalenie ojcostwa, ustalanie ojcostwa, badania DNA
Jesteś: Badania DNA > Podmiana noworodków w szpitalu – prawdę ujawniły testy DNA

Podmiana noworodków w szpitalu – prawdę ujawniły testy DNA

Doris Grünwald przeżyła prawdziwy szok, kiedy po przeprowadzeniu badań krwi, a potem testów DNA dowiedziała się, że nie była wychowywana przez swoich biologicznych rodziców. Okazało się, że w dniu, w którym przyszła na świat pracownicy szpitala dopuścili się fatalnej w skutkach pomyłki i zamienili noworodki.

podmiana noworodków w szpitalu

Decyzją sądu placówka musi teraz wypłacić poszkodowanej rodzinie, w ramach zadośćuczynienia, 30 tysięcy euro.

Podmiana noworodków w szpitalu – jak do tego doszło?

Doris urodziła się 31 października 1990 roku w szpitalu uniwersyteckim w Graz (Austria). Była wcześniakiem i jednocześnie najmniejszym dzieckiem, jakie przyszło tamtego dnia na świat w austriackim szpitalu. Sam poród odbył się zaś przez cesarskie cięcie.

Po narodzinach niemal od razu dziewczynkę zabrali lekarze, przez co mama – Evelin – nawet nie mogła dobrze przyjrzeć się córeczce. Zobaczyła ją dopiero kilkadziesiąt godzin później. Przypuszcza się, że to właśnie wtedy, ktoś z personelu szpitala omyłkowo podmienił noworodki.

Grupa krwi Doris nie zgadzała się z grupami krwi rodziców

Wszystko zaczęło się od badań krwi, które ujawniły, że grupa krwi Doris nie zgadza się ani z grupą matki, ani z grupą ojca. Był to rok 2012, a dziewczyna miała już wówczas 22 lata. Jak wiadomo grupowe badanie krwi nie jest zbyt wiarygodną metodą weryfikowania biologicznego pokrewieństwa. Może je co najwyżej wstępnie wykluczyć, nic poza tym. Trzeba było więc sięgnąć po lepsze narzędzie.

Pewność dały dopiero testy DNA…

…które jednoznacznie wykluczyły pokrewieństwo między Doris a jej rodzicami. Wyniki badań wstrząsnęły całą rodziną, choć oczywiście nie zmieniły istniejących w niej relacji. Doris niezmiennie uważa Grünwaldów za swoich rodziców, oni zaś tak samo jak wcześniej traktują ją jak biologiczną córkę – i tak już pozostanie.

Niemniej jednak Doris chciałaby kiedyś dowiedzieć się kim są jej biologiczni rodzice. Pozwoliłoby to również ustalić, kim jest i gdzie znajduje się teraz biologiczna córka Grünwaldów – do tej pory nie udało się jej odnaleźć. W rozwikłanie sprawy zaangażował się nawet szpital, w którym doszło do pomyłki.

Placówka zaoferowała darmowe badania genetyczne wszystkim pacjentkom, które podobnie jak Evelin rodziły w tamtym czasie. Do tej pory na badania zgłosiło się jednak zaledwie kilkadziesiąt osób.

Test DNA – zawsze jednoznaczna odpowiedź na pytanie o rodzinne więzi

Podmiany noworodków w szpitalach na szczęście nie zdarzają się zbyt często – niemniej jednak od czasu do czasu takie zdarzenia mają miejsce. Świadczy o tym choćby przykład wspomnianej rodziny Grünwaldów.

Sprawy tego typu zazwyczaj wychodzą na jaw zupełnie przypadkiem i są ogromną traumą dla rodziny. Gdy pojawiają się wątpliwości co do pokrewieństwa najlepiej zrobić badania DNA, które jednoznacznie określą, czy konkretne osoby są ze sobą spokrewnione.

Test DNA polega na porównaniu ich profili genetycznych, czyli tzw. „genetycznych odcisków palca”, które ustala się na podstawie pobranych wcześniej próbek DNA. Profil genetyczny jest bowiem unikalnym zestawem konkretnych fragmentów DNA, odziedziczonych w 50% po matce, a w 50% po ojcu.

Materiał genetyczny pozyskuje się z różnych przedmiotów, z którymi badana osoba miała styczność – szczoteczki do zębów, maszynki do golenia, gumy do żucia, szklanki, słomki po napoju, cebulek włosowych czy pobranego z wewnętrznej strony policzka wymazu. Wykonanego raz badania DNA nie trzeba powtarzać. Daje ono więc spokój i pewność na resztę życia.

Zobacz też: Test ojcostwa – na czym polega i jak zrobić?

Podmiana noworodków w szpitalu – prawdę ujawniły testy DNA
Podoba Ci się artykuł? Podziel się

Dowiedz się więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.