Unieważnienie małżeństwa - kościelny proces - pewnytato.pl
Ustalenie ojcostwa, ustalanie ojcostwa, badania DNA
Jesteś: Artykuły ekspertów > Unieważnienie małżeństwa – proces kościelny

Unieważnienie małżeństwa – proces kościelny

Autor: dr Arletta Bolesta, adwokat kościelny, Kancelaria Porad Kościelno-Prawnych

Zanim przejdziemy do tego, w jaki sposób przebiega kościelny proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa, warto nakreślić kilka słów o jego istocie.

Unieważnienie małżeństwa

Istota kościelnego procesu małżeńskiego

Często spotykamy się z wykorzystaniem mylnego określenia – „unieważnienie małżeństwa”. Tymczasem określenie to jest błędne, ponieważ od razu sugeruje, że związek został zawarty ważnie, a zatem można go jedynie unieważnić. Tymczasem określenie prawidłowe – stwierdzenie bądź orzeczenie nieważności małżeństwa – oznacza, że zawarte małżeństwo od początku było nieważne, a dokładniej mówiąc: przyczyna jego nieważności była obecna przynajmniej w momencie jego zawierania.

Prawne źródła

W obecnym rozważaniu zajmiemy się stwierdzeniem nieważności małżeństwa, a nie rozwiązaniem ważnie zawartego małżeństwa. Potraktujemy ten temat jako wstęp do dalszych analiz w przyszłości.

Dwoma prawnymi źródłami są: Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 roku oraz motu proprio (list papieski o charakterze dekretu – przyp. red.) Mitis Iudex Dominus Iesus.

Przebieg procesu

Istnieją trzy powody, na podstawie których można stwierdzić nieważność zawiązanego węzła małżeńskiego. Pierwszy to przeszkody małżeńskie, drugi to niezachowanie formy kanonicznej (czyli jej brak), a trzeci to wady zgody małżeńskiej. I ta trzecia grupa przyczyn jest spotykana najczęściej, dlatego to ona będzie stanowiła punkt odwoławczy w tej analizie.

Trudno szczegółowo opisać procedurę, dlatego ograniczymy się do jej istoty.

  1. Pierwsza kwestia pozostaje w związku z odpowiedzią na pytanie: „jaki Trybunał Kościelny jest kompetentny do rozpatrzenia konkretnej sprawy małżeńskiej?”. Czasami może zaistnieć sytuacja, że właściwych do przeprowadzenia jednego procesu jest kilka sądów kościelnych. Oznacza to, że strona wszczynająca proces może dokonać wyboru, biorąc pod uwagę pewne czynniki.
  2. Druga kwestia to tytuł lub tytuły, czyli inaczej przyczyna, na podstawie której może przebiegać małżeński proces kościelny. Dokonanie wyboru sądu nie stanowi raczej większej trudności, uzyskanie odpowiedzi o zasadność sprawy już nią jest. Gdy sprawa jest niezasadna, napisany pozew może zostać odrzucony.
  3. Trzecia kwestia to dowody, dzięki którym można, a przede wszystkim powinno się, poprzeć swoją tezę.

Proces składa się z kilku etapów:

  • złożenia oświadczeń przez stronę (lub przez obie strony),
  • złożenia zeznań przez świadków,
  • czasami sporządzenia opinii przez biegłego,
  • sporządzenia uwag przez obrońcę węzła małżeńskiego,
  • publikacji akt,
  • zamknięcia postępowania dowodowego,
  • wydania wyroku.

Czasami fazy te mogą nieznacznie się różnić, jeśli chodzi o umiejscowienie ich na powyżej przedstawionej linii, ponieważ zależą od praktyki danego sądu. Istota jednak pozostaje bez zmian.

Na zakończenie warto dopowiedzieć, że dopiero od niedawna istnieje możliwość zawarcia ponownego ślubu kościelnego po stwierdzeniu nieważności dotychczasowego już po jednym wyroku pozytywnym (dla przypomnienia: wcześniej istniał obowiązek dwóch takich wyroków).

Nie oznacza to jednak w praktyce, że sprawa nie może być rozpatrywana przez sąd II instancji (sąd apelacyjny) nawet po wydaniu wyroku, w którym stwierdzona zostaje nieważność małżeństwa. Pomijamy przy tym ewentualny zakaz zawarcia nowego ślubu kościelnego.

Wnioski

Powyżej nakreśliliśmy istotę kościelnego procesu małżeńskiego oraz jego przebieg.

Wniosek może nasunąć się jeden: choć istnieje spora różnica pomiędzy kościelnym procesem o nieważność małżeństwa a unieważnieniem, rozwodem w sądzie cywilnym, to w obu tych instytucjach do procesu powinno podejść się z należytą powagą, odpowiedzialnością i delikatnością, ponieważ w trakcie obu mamy do czynienia z żywymi uczuciami i ludźmi.

Podoba Ci się artykuł? Podziel się

Dowiedz się więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.