Łóżko do zlustrowania, czyli prawdziwy ojciec czy tylko ojczym? - Ustalenie ojcostwa, ustalanie ojcostwa, badania DNA
Ustalenie ojcostwa, ustalanie ojcostwa, badania DNA
Jesteś: Badania DNA > Łóżko do zlustrowania, czyli prawdziwy ojciec czy tylko ojczym?

Łóżko do zlustrowania, czyli prawdziwy ojciec czy tylko ojczym?

Biblijny król Salomon parę tysięcy lat temu zaproponował dwóm kobietom, które twierdziły, że są matkami tego samego dziecka, żeby podzieliły je na pół. Czy dziś zleciłby przeprowadzenie badań DNA?

Mężczyznom od wieków nieobca była wątpliwość, czy dzieci, które noszą ich nazwisko, są rzeczywiście owocem miłości, czy jednak wiarołomności małżonki.
Dociekania, natrętne snucie przypuszczeń, zwane zespołem Leontesa, rozpowszechnił w swoich sztukach Szekspir. Król Leontes był chorobliwie niepewny swej ciężarnej żony. Trudno się jednak dziwić. Przez całe tysiąclecia ojcostwo opierało się na deklaracjach, domysłach czy zewnętrznym podobieństwie, często zwodniczym.

W wieku XX rozpropagowano badania antropologiczne i grup krwi, które miały pomóc w ewentualnym wykluczeniu ojcostwa. – Badania antropologiczne dawały stosunkowo niewielką pewność i prowadziły nierzadko do błędnych wniosków – twierdzi prof. Karol Śliwka, kierownik Katedry Medycyny Sądowej Collegium Medium im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy UMK w Toruniu.

Co więcej, prawo jasno określa, że dziecko pochodzi od męża matki i nikt nikomu nie zagląda pod kołdrę. – Jeśli zaistnieją wątpliwości – mówi Iwona Pydych, sędzia Sądu Rejonowego dla Nieletnich w Bydgoszczy – to z pozwem o ujawnienie prawdy może wystąpić matka dziecka w ciągu 6 miesięcy od jego urodzenia. Mąż matki w ciągu 6 miesięcy od dnia, w którym się dowiedział o urodzeniu potomka. Dziecko – w ciągu 3 lat od uzyskania pełnoletniości. Te terminy są nieprzekraczalne.

Prokurator zaś może wkroczyć zawsze. Nowelizacja ustawy z 2004 r. umożliwiła również i mężczyźnie, który nie jest mężem matki dziecka, a uważa się za jego ojca, wystąpienie z powództwem o ustalenie ojcostwa.

Może, ale bez rozgłosu

Jednak nie zawsze swe wątpliwości ojcowie chcą rozwiać koniecznie zaraz na drodze sądowej. Wolą najpierw w tajemnicy ustalić prawdę. Stąd taka popularność prywatnych laboratoriów.

W Polsce testy na ojcostwo rozreklamował parę lat temu Kamil Sipowicz, partner wokalistki Maanamu. Publicznie przyznał, że miał romans z Korą, kiedy była jeszcze żoną Marka Jackowskiego. Uważał, że drugi syn Kory, już prawie 20-letni wtedy Szymon, jest jego dzieckiem.

Wolny rynek wkroczył i do genetyki. Spółkę świadczącą usługi genetyczne ma prawo otworzyć, kto tylko zechce. W Internecie pełno jest takich ogłoszeń. Firmy zapewniają stuprocentową dyskrecję i nie trzeba osobiście stawić się na badania. Na swoich stronach internetowych dodatkowo jeszcze umiejętnie zasiewają wątpliwości, wzbudzają ciekawość.

Test DNA, firma z siedzibą w Sosnowcu, ma infolinię, czat, dostępność 24 godziny na dobę. Marcin Jaworek, szef firmy, przyglądał się szalonej popularności testów na ojcostwo w Niemczech i pomysł przeszczepił do Polski- jak mówi – z powodzeniem.

Dziś więc, nawet bez wiedzy zainteresowanego, można prywatnej firmie zlecić badanie DNA każdego człowieka. Ludzkie komórki zawierają bowiem niepowtarzalny materiał genetyczny. – W ślinie pozostawionej na niedopałku, gumie do żucia, na lizaku, filiżance, smoczku, we włosie z cebulką, w naskórku – mówi dr Marcin Woźniak z Katedry Medycyny Sądowej Collegium Medicum w Bydgoszczy – znajduje się DNA, na podstawie którego można ustalić „genetyczny odcisk palca”, co z kolei pozwala nie tylko wykluczyć, ale i potwierdzić ojcostwo.

– Wpłaciłem zaliczkę prywatnej firmie – przyznaje 35-letni Robert spod Torunia – i w ciągu 48 godzin dostałem pocztą bąbelkową kopertę ze szpatułką i instrukcją. Bez pieczątki firmy. Syn ma już 9 lat, ale nie jest ani do mnie, ani do żony podobny. A różnie się nam układało. Dzieciak wypluł gumę do żucia, zapakowałem ją i wysłałem razem ze swoim wymazem z wewnętrznej strony policzka. Czekałem 10 dni. Wyniki przysłali na poste restante. Pewność kosztowała mnie niecałe 2000 zł.

Kość z kości

Próbki pobrane z komórek kości pozwoliły na identyfikację szczątków cara Mikołaja II wraz z całą rodziną zamordowaną przez bolszewików. Pewna dama w Ameryce podawała się za Anastazję, cudem ocalałą carską córkę i rościła sobie prawo do zaszczytów Romanowych. Badanie DNA jednak przekreśliło kategorycznie jej wszelkie starania.

Książę Karol również korzystał z badań na ojcostwo. Nie był pewien, czy jego żona, księżna Diana, słynna z romansów, miała dzieci właśnie z nim. Michał Wiśniewski dał się też ponieść fali ustalania ojcostwa i badania genetyczne Fabienne i Xawiera zlecił firmie w Niemczech. Dzieci okazały się jego. Badanie DNA potwierdziło także przypuszczenia Kamila Sipowicza. Sipowicz został szefem firmy wykonującej testy genetyczne.

W Niemczech rutynowo bada się DNA nowo narodzonemu tuż po przyjściu na świat, ponieważ co dziesiąte dziecko okazuje się kukułcze. W USA, co piąte. W Polsce nie jest aż tak źle. Zaledwie co dwusetny ojciec wychowuje nieswoje potomstwo. Zwolennicy radykalnych rozstrzygnięć proponują badanie DNA już w czasie ciąży. – Przynajmniej od początku nie łoży się na cudze dziecko i unika kłopotliwych niespodzianek – mówi partner Halszki.

Halszka była jedynaczką i bardzo nad tym bolała. Jej tato dużo podróżował, nie miał czasu więc, by postarać się o kolejne potomstwo. – Zresztą, kiedy się widzieli z matką, to i tak się zawsze kłócili – wspomina. Kiedyś ją ze sobą zabrał i zobaczyła, że wokół ojca kręci się dużo kobiet. W wieku 35 lat dowiedziała się, że ma siostrę o 5 lat młodszą. Wiadomość przyjęła z radością. Polubiły się. Kiedy jednak po śmierci ojca przyszło dzielić majątek… Nie myślałam o tym nigdy wcześniej – przyznaje. – Sama mam dwoje dzieci i to każde z innym mężczyzną. W grę wchodziły spore pieniądze, a nie pracowałam i nie miałam ślubu. Okazało się, że żadna z nas nie była jego dzieckiem. Ojciec był bezpłodny. Nie miał jednego z genów chromosomu Y, genu DAZ, który powoduje zupełną niezdolność do wytwarzania plemników, czyli całkowicie wyklucza możliwość posiadania potomstwa.

– Testy DNA stają się we współczesnym świecie normatywnym narzędziem rozstrzygania spornych spraw – potwierdza wiceprezes Sądu Okręgowego w Bydgoszczy Danuta Flinik. – Analiza DNA kładzie kres wszelkim spekulacjom.

Krystyna Lubińska-Spica, Poniedziałek, 19 Czerwca 2006

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania pisz na : pytanie@pewnytato.pl

Łóżko do zlustrowania, czyli prawdziwy ojciec czy tylko ojczym?
Podoba Ci się artykuł? Podziel się

Dowiedz się więcej: