Przeskocz do treści
Ustalenie ojcostwa, ustalanie ojcostwa, badania DNA
Jesteś: historie prawdziwe > Nastolatek nie jest moim synem

Nastolatek nie jest moim synem

Historie prawdziwe

Zdarzyło się naprawdę….

Mężczyzna lat 38

Po co pojechałem na to spotkanie? Przez tyle lat wierzyłem, że to moje dzieci. To niemożliwe – Mariusz i Halinka. Nie, niemożliwe. Ale to prawda wyjechałem na stypendium a Mariusz po prostu był blisko. Jak on to powiedział…?????? Stary gratuluję Ci syna! A może to mój syn – ciągle o tym myślę????? Wypił jeszcze kilka piw i opowiedział mi jak on i…..

Ja zwariuję, nie mogę tak dalej żyć.

Nie skończę tego projektu jak się nie wezmę w garść. Wszystko się wali. Muszę porozmawiać z żoną. Muszę wiedzieć. Musze, muszę…. Patrzę na syna i nie wiem co czuję. A czy córka jest moim dzieckiem? Czego się boję, na co czekam? Czy stracę rodzinę a żona? Nie wiem już co czuję. Nie śpię już tydzień – jutro powiem, chcę znać prawdę!

Kobieta lat 36

Co się stało tam w górach? Adam bardzo się zmienił? Ma kogoś. Nie, nie ON. Odsunął się od nas. Milczy, nie poszedł dzisiaj na trening z Maćkiem. Może jest chory? O co mu chodzi? Cholera jutro muszę z nim pogadać.

…………………………………………………………………………………………………

ONA

To była trudna i bardzo bolesna rozmowa. Zapomniałam o tamtym epizodzie, po tylu latach, komu to potrzebne? To na pewno jego syn, na pewno. Ale czy po tym wszystkim będzie jak dawniej?

ON

Jedną rozmowę mam już za sobą. Czy powiedzieć synowi…poproszę go, zrozumie. Ma 16 lat. Ale jeśli okaże się…Nie – zrobię to dyskretnie.

Czekam na wynik testu – to kooooszmarnie długie sekundy…..

Niestety ten chłopak, z którym spędzałem tyle czasu, którego kochałem jak syna nie jest moim dzieckiem. Jak mu to powiedzieć?

Tyle lat mnie oszukiwała, zdradziła mnie i kłamała, kłamała, oszukała, oszukała…. A córka, już niczego nie jestem pewien!!! Muszę to sprawdzić.

Córka jest moim dzieckiem co za ulga, ale co teraz?
Życie stało się koszmarem.
Czy warto było wiedzieć?
Czy lepiej żyć nieświadomie?
Co czuję do tej kobiety, która nadal jest moja żoną?
A dzieci jaką zapłacą cenę?
Syn jest jak wyrzut sumienia, ale on przecież nie jest winien.
Czy mamy prawo by płacił nasze „rachunki”?
Jak nasze dzieci będą teraz na siebie patrzeć?
Kocham tego chłopaka i widzę jak może cierpieć.
Nie wiem co robić?

Prawda zabolała, ale to lepsze niż niepewność, codzienne pytania i wątpliwości.

Wobec życiowych, emocjonalnych wydarzeń nawet najwięksi „twardziele” stają się bezradni, czasowo bezbronni. Gorzkie prawdy mogą zburzyć dotychczasowy tryb życia, relacje, zniszczyć uczucie miłości, budują mury nienawiści, żalu. Trauma dotyka wszystkich.

Nie ma wygranych i przegranych. Są ludzie ze swoim smutkiem nawet, gdy udają zadowolonych.

Emocje powodują, że mówimy jakby w nieznanych sobie językach. Trudno o rozsądek. Ekspresje emocjonalne nie są już maskowane. Ocena wydarzeń koncentruje się przez pryzmat EGO.

Kobiety mają różne motywacje by oszukiwać a mężczyźni unikają odpowiedzialności.

W tej gmatwaninie przeżyć, uczuć dorosłych najbardziej pokrzywdzone są dzieci, im starsze tym głębsze „rany” zapadają w ich matrycach emocjonalnych.

Jeśli nie jesteś gotowy na rozmowę, z empatią traktujesz drugiego człowieka skorzystaj z fachowego doradztwa.

Słowa wypowiedziane w euforii, złości bardzo bolą przez wiele lat. Zapadają głęboko w pamięci emocjonalnej. Można przepraszać, można wybaczać, ale nie zapomina się.

Co ma zrobić młody chłopak, który nagle dowiaduje się, że jego wspaniały wzorzec – ojciec to jednak nie jego tata? Pojawiają się wszystkie możliwe odcienie emocji i uczuć.

Odpowiednio przygotowana rozmowa, odpowiedzialny i świadomy skutków rodzic gwarantują mniej traumatycznych przeżyć. Wzajemne zrozumienie i zaakceptowanie rzeczywistości powoli wprowadzi równowagę w kontaktach międzyludzkich. Nie ma dwóch takich samych sytuacji i nie ma uniwersalnej metody rozwiązywania ludzkich problemów.

JEST człowiek i JEGO sprawa.

Każde przeżycie zmienia wewnętrznie. Istotne by trudne doświadczenia z młodości nie zniszczyły radości życia dorosłego człowieka.

Jak zmniejszyć uczuciowe udręki, zniwelować skutki tego co już się zdarzyło?

Nie ma sensu żyć przeszłością, której nie da się już zmienić. Można iść przez życie zwróconym do przeszłości i potykać się jak ślepiec. Można też otrząsnąć się i zacząć nowy etap życia.

Mediacje, coaching, terapia…Co wybrać?

Proces mediacyjny ułatwia zawarcie ugody i zamknięcie jakiegoś etapu nieporozumień. Mediator pomoże w komunikowaniu się stron, wskaże obszary możliwego porozumienia.

Coaching pomaga wyznaczyć nowe cele w życiu i wskazać realne możliwości ich realizacji.

Podczas sesji coachingu poznajesz siebie, spoglądasz na swoje życie i rozumiesz sens wielu wydarzeń, to praca nad własnym rozwojem i dojrzałością emocjonalną.

Life coaching sprawia, że życie staje się łatwiejsze w każdej sytuacji.

Terapia – praca ze skutkami przeżytych wydarzeń a także z przyczynami wielu nieświadomych rekcji, które komplikują życie. Pomoc specjalisty potrafi uchronić przed wieloma dramatami.

Udział w sesjach indywidualnych, w warsztatach tematycznych pozwala zobaczyć problem z innej perspektywy.

Zamykanie się w swoim cierpieniu, żalu, przeniesienie nieufności na nowych partnerów prowadzi do frustracji i smutku.

Każdy ma prawo wyboru: żyć przeszłością lub budować przyszłość. Brak decyzji to też decyzja, kierujesz swoim losem albo pozwalasz by przypadek tworzył Twój każdy dzień.

Emilia Żurek
www.mentalcoach.pl

Oceń
Podoba Ci się artykuł? Podziel się

Data publikacji: 21/10/2015, Data aktualizacji: 31/03/2020

Wpisany w:: historie prawdziwe, psychologia, Związek